Sznaucer Średni
(Standard Schnauzer)
Pochodzenie: Niemcy
Wygląda na środkowe dziecko w rodzinie sznaucerów, a jest ojcem obu pozostałych. Sznaucer średni to pierwszy z trzech: opanowany, nieprzekupny i przywiązany do swoich tak, że zapisano to we wzorcu.
Sznaucer średni wygląda na środkowe dziecko w rodzinie. Mniejszy brat zgarnia popularność, większy budzi respekt, a o nim mało kto pamięta. Tyle że to nie jest ich brat. To ich ojciec. Był pierwszy: to z niego na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku wyhodowano sznaucera miniaturowego i olbrzyma, jednego pomniejszając, drugiego powiększając. W międzynarodowym wzorcu do dziś figuruje zresztą bez żadnego przymiotnika, po prostu jako sznaucer. „Średni” dopisano mu potocznie, żeby odróżnić go od dwóch młodszych, i trafiło akurat na słowo, które po polsku znaczy także „taki sobie”. Rzadko która nazwa mija się z prawdą aż tak bardzo.
Zaczynał w stajniach południowych Niemiec. Oficjalny opis rasy odnotował to z rozbrajającą dokładnością: czuł się szczególnie dobrze w towarzystwie koni. Trzymał gryzonie z dala od owsa, a w dzień targowy jechał z gospodarzem do miasta. Miał do tego idealny rozmiar: dość mały, żeby zmieścić się na wozie, i dość duży, żeby nikt nieproszony do tego wozu nie podchodził. Imienia dorobił się w 1879 roku, kiedy na wystawie w Hanowerze klasę szorstkowłosych pinczerów wygrał pies nazywany Schnautzer, od niemieckiego „Schnauze”, czyli pysk. Imię się przyjęło i dziś nosi je cała rasa. To trochę tak, jakby wszystkie owczarki świata nazywały się Azor.
W domu zachowuje się jak ktoś, kto wychował już dwóch synów i niewiele go dziwi. Nie robi zamieszania. Słyszy wszystko, ale odzywa się dopiero wtedy, gdy uzna, że naprawdę jest o czym mówić. Z dziećmi bawi się długo i cierpliwie, a kiedy zabawa robi się za głośna, kładzie się w drzwiach i czeka, aż towarzystwo ochłonie. Ma też poczucie humoru typowe dla ojców: jeden żart, powtarzany codziennie, zawsze z tym samym zadowoleniem. Zwykle chodzi o skarpetkę. Osobnym rozdziałem jest broda. Po każdym piciu przenosi w niej przez kuchnię mniej więcej pół miski wody, po czym troskliwie wyciera ją o Twoje spodnie. Po obiedzie można z niej odczytać jadłospis. A kiedy czegoś chce, kładzie ją na Twoim kolanie — ciepłą, ciężką i zwykle jeszcze mokrą — i patrzy spod brwi tak długo, aż zapomnisz, czego właściwie miałeś mu odmówić.
Jest też druga strona tego spokoju. Kiedy ktoś w domu ma zły dzień, sznaucer przychodzi i siada obok. Nie skacze, nie przynosi zabawki, nie domaga się uwagi. Siedzi. Pokolenia spędzone między końmi uczą jednej rzeczy: przy kimś dużym i roztrzęsionym najlepiej po prostu spokojnie być.
Niemcy mają na niego słowo, które wpisali nawet do wzorca: nieprzekupny. Przy wozie z towarem miało ono konkretną wartość. Obcy mógł podejść z kiełbasą w ręku i odchodził z kiełbasą w ręku. Dziś wozu nie ma, a słowo wciąż się zgadza, tylko znaczy więcej. Jego przywiązania nie kupi sąsiad ani gość z kieszenią pełną smaczków. Nie kupi go miła pani w parku. I, co w tym wszystkim najważniejsze, Ty też go nie kupiłeś. Dostałeś je za darmo: pewnego zwykłego dnia ten pies postanowił, że jesteś jego, i od tej decyzji nie ma odwołania.
Warto o tym pamiętać przy stole, bo tam nieprzekupny sznaucer okazuje się nadspodziewanie otwarty na propozycje. Tyle że niczego za nie nie dostaniesz. On już jest Twój. Smaczek nie zrobi go bardziej Twoim, zrobi go tylko cięższym.
Przy misce wystarczy kilka rzeczy:
- Smaczki to najwyżej jedna dziesiąta dziennych kalorii, odliczana od porcji, a nie do niej dokładana
- Pełnoporcjowa karma z dobrym białkiem zwierzęcym, dobrana do psa, który potrzebuje dwóch porządnych spacerów dziennie
- Porcja z wagi kuchennej i żebra sprawdzane ręką, bo pod szorstką sierścią nadwagi długo nie widać
- Broda po każdym posiłku wytarta i wysuszona. Mokra i pełna resztek szybko zaczyna pachnieć tak, że poczujesz ją z drugiego pokoju
- Miska to jego teren. Bywa zazdrosny o jedzenie i zabawki, więc dzieci uczymy od początku, że psu przy jedzeniu się nie przeszkadza
Wzorzec przypisuje mu odporność na pogodę i choroby, a żyje zwykle od 13 do 16 lat.
Mimo to kilka spraw warto znać:
- Serce: w rasie występuje dziedziczna kardiomiopatia rozstrzeniowa, która ujawnia się już u młodych psów. Istnieje test DNA, a odpowiedzialny hodowca bada oboje rodziców
- Biodra: dysplazja zdarza się jak u większości psów tej wielkości. Pytaj o wyniki prześwietleń rodziców i trzymaj psa szczupło
- Oczy: bywają problemy ze wzrokiem, w tym zaćma, dlatego okresowe badanie okulistyczne ma sens
- Sierść: szorstki włos się trymuje, czyli usuwa ręcznie, żeby zachował twardość. Broda i brwi wymagają regularnego przycinania
- Zajęcie: dwa długie spacery dziennie i coś do roboty dla głowy. Bez tego sam układa sobie plan dnia, a Ty dowiadujesz się o nim po powrocie
Jego synowie poszli w świat. Miniaturowy podbił kanapy kilku kontynentów, olbrzym wstąpił do policji. On został tam, gdzie był od początku: przy koniach, przy wozie, przy dzieciach. W nagrodę nazwano go średnim.
Ktoś z tej rodziny musiał zostać w domu. Masz szczęście, że akurat w Twoim.

Najczęstsze problemy zdrowotne
Choroba mięśnia sercowego, w której serce powiększa się i słabiej pompuje krew; predysponowane są duże rasy. Sygnałami bywają szybkie męczenie się, kaszel i przyspieszony oddech. Prawidłowa masa ciała odciąża serce, a taurynę, L-karnitynę i kwasy omega-3 wskazuje się jako wsparcie jego pracy.
Wrodzona nieprawidłowość, w której głowa kości udowej nie pasuje idealnie do panewki, co z czasem prowadzi do zwyrodnienia i bólu stawu. Dotyczy głównie ras dużych i olbrzymich, choć zdarza się i u małych. Warto obserwować niechęć do skoków, „króliczy” chód i sztywność po odpoczynku. Szczupła sylwetka i kontrolowany ruch odciążają biodra, a kwasy omega-3 wspierają chrząstkę.
Zmętnienie soczewki, które stopniowo ogranicza widzenie, a w zaawansowanej postaci może prowadzić do ślepoty; bywa dziedziczna lub towarzyszy cukrzycy. Sygnałem jest niebiesko-szare zmętnienie oka i niepewne poruszanie się. Antyoksydanty w diecie wspierają zdrowie oka, a kontrola masy ciała ogranicza ryzyko cukrzycy.
Problemy zdrowotne
3 najczęstszych schorzeń
Problemy zdrowotne
3 najczęstszych schorzeń
Choroba mięśnia sercowego, w której serce powiększa się i słabiej pompuje krew; predysponowane są duże rasy. Sygnałami bywają szybkie męczenie się, kaszel i przyspieszony oddech. Prawidłowa masa ciała odciąża serce, a taurynę, L-karnitynę i kwasy omega-3 wskazuje się jako wsparcie jego pracy.
Wrodzona nieprawidłowość, w której głowa kości udowej nie pasuje idealnie do panewki, co z czasem prowadzi do zwyrodnienia i bólu stawu. Dotyczy głównie ras dużych i olbrzymich, choć zdarza się i u małych. Warto obserwować niechęć do skoków, „króliczy” chód i sztywność po odpoczynku. Szczupła sylwetka i kontrolowany ruch odciążają biodra, a kwasy omega-3 wspierają chrząstkę.
Zmętnienie soczewki, które stopniowo ogranicza widzenie, a w zaawansowanej postaci może prowadzić do ślepoty; bywa dziedziczna lub towarzyszy cukrzycy. Sygnałem jest niebiesko-szare zmętnienie oka i niepewne poruszanie się. Antyoksydanty w diecie wspierają zdrowie oka, a kontrola masy ciała ogranicza ryzyko cukrzycy.
Potrzeby żywieniowe
Prawidłowe nawodnienie psa
Odpowiednie nawodnienie jest kluczowe dla zdrowia psa. Psy potrzebują stałego dostępu do świeżej wody, szczególnie w upalne dni i po aktywności fizycznej. Karma mokra może stanowić dodatkowe źródło płynów.
Najlepsze karmy dla Sznaucer Średni
Ranking na podstawie analizy składników odżywczych i wymagań rasy