Labrador Retriever
Pochodzenie: Kanada
Labrador retriever to chodzący dobry humor i urodzony dostawca radości — pies, który całe życie coś Ci przynosi: piłkę, kapcia, lepszy nastrój. Nie bez powodu od lat jest jednym z najukochańszych psów rodzinnych świata.
Labrador to chodzący dobry humor. Wchodzi do pokoju jak najlepsza wiadomość dnia, wita Cię tak, jakbyś wrócił z drugiego końca świata (a wyszedłeś tylko do śmietnika), i ma ten cudowny talent, żeby nawet najszarszy poniedziałek zamienić w coś znośnego. A przecież wcale nie urodził się na kanapie. Labrador pochodzi z surowej Nowej Fundlandii, gdzie jego przodkowie pracowali u boku rybaków: skakali do lodowatego Atlantyku po ryby uciekające z sieci, holowali liny między łodziami i nie znali pojęć „zbyt zimno", „zbyt mokro", „zbyt ciężko". Po tamtych morskich twardzielach został mu wodoodporny, dwuwarstwowy płaszcz, gruby ogon-ster, którym wiosłuje jak wydra, oraz życiowy program zapisany w samej nazwie: retriever znaczy dosłownie „ten, który przynosi". I trzeba przyznać, że labrador potraktował tę nazwę śmiertelnie poważnie — tyle że rozumie ją znacznie szerzej, niż ktokolwiek kiedykolwiek planował.
Bo labrador przynosi. Piłkę, patyk, kapcia (zwykle nie do pary), pilota od telewizora, a z braku laku — własną miskę, którą wymachuje z dumą godną najcenniejszego trofeum. Bez przedmiotu w pysku czuje się odrobinę niekompletny, więc powitanie bez podarunku uważa za powitanie drugiej kategorii. Przynosi zresztą nie tylko rzeczy: to właśnie labradory prowadzą dziś niewidomych przez ruchliwe ulice, odnajdują zasypanych i zaginionych oraz pracują jako psi terapeuci — zawodowi dostawcy otuchy. A w wolnych chwilach ten urodzony optymista zgadza się na wszystko: na spacer o każdej porze, na gościa, którego widzi pierwszy raz w życiu, a po pięciu minutach uważa za rodzinę, i na wodę w każdej postaci — staw, morze czy błotnista kałuża działają na niego jak imienne zaproszenie, w które wchodzi z rozbiegu, z miną psa wracającego do pracy po zdecydowanie zbyt długim urlopie. Dorasta przy tym powoli i pod wieloma względami nie dorośnie nigdy: w wielkim ciele dorosłego psa zwykle mieszka szczeniak, który właśnie wymyślił najlepszą zabawę świata i koniecznie chce się nią z Tobą podzielić.
Jest jednak jedna rzecz, którą labrador przynosi do domu odrobinę zbyt chętnie: apetyt. I nie chodzi o zwykłą łakomość. Labrador je tak, jakby ktoś miał za chwilę odwołać wszystkie posiłki na świecie. Miska znika, zanim zdążysz odłożyć miarkę. To, co spadnie na podłogę, po prostu przestaje istnieć. A spojrzenie, którym mierzy Cię przy stole, to nie głód — to negocjacje, w których od początku stoisz na przegranej pozycji. Nauka wystawiła mu zresztą całkiem poważne alibi: badacze z Cambridge odkryli, że mniej więcej co czwarty labrador nosi mutację genu POMC, zwaną wprost „genem głodu" — taki pies jest głodniejszy między posiłkami, a równocześnie spala mniej kalorii w spoczynku. Podwójnie pod górkę. Mówiąc najprościej: on często naprawdę nie wie, kiedy ma dość, i nie jest to kwestia charakteru, tylko biologii. Dlatego rachunek kalorii musi być prowadzony po Twojej stronie miski.
I to wcale nie jest przykry obowiązek — to jedna z najczulszych rzeczy, jakie możesz dla niego robić. Bo ten wielki apetyt ma swoją cenę, a płaci ją zawsze to samo: jego zdrowie i Wasze wspólne lata.
Nadwaga uderza u labradora dokładnie tam, gdzie najboleśniej:
- Stawy i biodra — dysplazja to znany czuły punkt rasy, a każdy zbędny kilogram u dużego, ruchliwego psa zużywa stawy znacznie szybciej
- Radość ruchu — cięższemu psu z czasem coraz mniej chce się pływać, aportować i szaleć, a przecież to jest cały jego świat
- Cukrzyca — mutacja POMC zwiększa także ryzyko cukrzycy typu 2, więc stabilne, odmierzone posiłki mają u laba podwójne znaczenie
- Wspólne lata — szczupły labrador cieszy się życiem dłużej, a to pies, którego chce się mieć obok jak najdłużej
W praktyce ochrona labradora przed nim samym to po prostu rozsądek przy misce:
- Stała, odmierzona porcja zamiast sypania „na oko" — u tej rasy oko zawsze przegrywa z apetytem
- Przysmaki i nagrody wliczone w dzienny limit, nie dorzucane „ekstra" (a że lab uczy się chętnie i dużo, smaczków potrafi się uzbierać)
- Karma dobrej jakości, dopasowana do wieku i naprawdę sporej aktywności, ze wsparciem dla stawów — a przy skłonności do tycia lepiej sprawdza się jedzenie o niższym indeksie glikemicznym
- Codzienny solidny ruch, najlepiej z wodą i aportem w rolach głównych — lab bez wybiegania energii rozrabia i tyje
- Regularne ważenie i kontrola sylwetki, bo u labradora kilogram dokłada się cicho i szybko
Labrador daje Ci jedną z najprostszych i najszczerszych form miłości, jakie zna świat — bezwarunkową radość z tego, że po prostu jesteś. Niewiele oczekuje w zamian: trochę ruchu, trochę wody, coś do noszenia w pysku i Ciebie w pobliżu. Tylko umiaru przy misce nie przyniesie sobie sam — więc kiedy spojrzy na Ciebie znad pustej miski z miną głęboko skrzywdzonego, pamiętaj, że „nie" też bywa czułością.
Bo szczupły, zdrowy labrador to labrador, który jeszcze przez wiele, wiele lat będzie wpadał do pokoju jak najlepsza wiadomość dnia — z kapciem w pysku, z ogonem chodzącym jak wycieraczki w ulewie i z tą swoją miną mówiącą „patrz, co Ci przyniosłem". Takie jest całe jego życie i taka jest jego miłość: przynosić Ci to, co ma najlepszego. A ze wszystkich skarbów, które labrador przyniesie Ci przez wspólne lata, największym i tak zawsze będzie on sam.

Najczęstsze problemy zdrowotne
Wrodzona nieprawidłowość, w której głowa kości udowej nie pasuje idealnie do panewki, co z czasem prowadzi do zwyrodnienia i bólu stawu. Dotyczy głównie ras dużych i olbrzymich, choć zdarza się i u małych. Warto obserwować niechęć do skoków, „króliczy” chód i sztywność po odpoczynku. Szczupła sylwetka i kontrolowany ruch odciążają biodra, a kwasy omega-3 wspierają chrząstkę.
Nadmierna masa ciała, która obciąża stawy i serce oraz zwiększa ryzyko cukrzycy i chorób metabolicznych. U niektórych ras, jak labrador, skłonność do tycia bywa wręcz uwarunkowana genetycznie. Warto regularnie sprawdzać, czy łatwo wyczuwa się żebra i czy z góry widać talię. Kontrola porcji, ważenie karmy i codzienny ruch to najskuteczniejsza profilaktyka.
Problemy zdrowotne
2 najczęstszych schorzeń
Problemy zdrowotne
2 najczęstszych schorzeń
Wrodzona nieprawidłowość, w której głowa kości udowej nie pasuje idealnie do panewki, co z czasem prowadzi do zwyrodnienia i bólu stawu. Dotyczy głównie ras dużych i olbrzymich, choć zdarza się i u małych. Warto obserwować niechęć do skoków, „króliczy” chód i sztywność po odpoczynku. Szczupła sylwetka i kontrolowany ruch odciążają biodra, a kwasy omega-3 wspierają chrząstkę.
Nadmierna masa ciała, która obciąża stawy i serce oraz zwiększa ryzyko cukrzycy i chorób metabolicznych. U niektórych ras, jak labrador, skłonność do tycia bywa wręcz uwarunkowana genetycznie. Warto regularnie sprawdzać, czy łatwo wyczuwa się żebra i czy z góry widać talię. Kontrola porcji, ważenie karmy i codzienny ruch to najskuteczniejsza profilaktyka.
Potrzeby żywieniowe
Prawidłowe nawodnienie psa
Odpowiednie nawodnienie jest kluczowe dla zdrowia psa. Psy potrzebują stałego dostępu do świeżej wody, szczególnie w upalne dni i po aktywności fizycznej. Karma mokra może stanowić dodatkowe źródło płynów.
Najlepsze karmy dla Labrador Retriever
Ranking na podstawie analizy składników odżywczych i wymagań rasy