Strona główna/Blog/Ile karmy dla psa dziennie – jak policzyć porcję, kiedy tabela mówi jedno, a pies drugie
Psy

Ile karmy dla psa dziennie – jak policzyć porcję, kiedy tabela mówi jedno, a pies drugie

Na worku widełki 280–340 g, przy misce pies, który przysięga, że nie jadł od wtorku. Pokazujemy, jak policzyć dzienną porcję od kalorii — w trzech krokach, na konkretnym psie.

5 października 20269 min czytania
Ile karmy dla psa dziennie – jak policzyć porcję, kiedy tabela mówi jedno, a pies drugie

Jest 17:52. Kolacja jest o 18:00.

Twój pies wie o tym od 17:15. Siedzi przy misce w pozycji, której nie nauczył się na żadnym szkoleniu, i patrzy. Nie na miskę — na Ciebie. Tym spojrzeniem, w którym mieści się cała historia psa niekarmionego od szczenięctwa, choć śniadanie zjadł o siódmej, a o trzynastej wynegocjował kawałek marchewki.

Nasypujesz. Znika w czterdzieści sekund. Pies podnosi głowę i patrzy znowu — tym razem z lekkim niedowierzaniem, że to już wszystko.

I wtedy przychodzi to pytanie: może ja mu daję za mało?

Prawdopodobnie nie. Ale „prawdopodobnie” to słabe słowo jak na coś, co robisz dwa razy dziennie przez kilkanaście lat. Policzmy to więc raz, porządnie. Zajmie dziesięć minut i uwolni Cię od wyrzutów sumienia przy każdej misce.

Dlaczego nikt nie poda Ci jednej liczby

Bo ona nie istnieje. „Ile karmy dla psa 20 kg” to pytanie w rodzaju „ile paliwa spali samochód”. Zależy który i dokąd jedzie.

Porcja w gramach zależy od dwóch rzeczy naraz:

  • ile energii potrzebuje Twój pies — waga, wiek, kastracja, ruch,
  • ile energii ma 100 gramów Twojej karmy — a tu rozrzut między workami sięga kilkudziesięciu procent.

Tabela na opakowaniu zna tylko tę drugą. O Twoim psie nie wie nic, dlatego podaje widełki tak szerokie, że mieszczą się w nich i chart po treningu, i mops po drzemce.

Policzymy to w trzech krokach, a potem sprawdzimy wynik na jedynym urządzeniu pomiarowym, które się liczy: na psie.

Krok 1: ile kalorii potrzebuje Twój pies

Punktem wyjścia jest zapotrzebowanie spoczynkowe — tyle, ile organizm zużywa na samo istnienie: oddychanie, trawienie, utrzymanie temperatury, merdanie przez sen.

Wzór wygląda groźnie, ale poradzi sobie z nim kalkulator w telefonie:

70 × (masa ciała w kg) do potęgi 0,75

Dla wygody gotowe wyniki:

Waga psaZapotrzebowanie spoczynkowe
5 kgok. 235 kcal
10 kgok. 395 kcal
20 kgok. 660 kcal
30 kgok. 900 kcal
40 kgok. 1115 kcal

Zwróć uwagę na jedno: pies czterdziestokilowy nie potrzebuje cztery razy więcej niż dziesięciokilowy, tylko niecałe trzy razy. Małe psy spalają w przeliczeniu na kilogram wyraźnie więcej niż duże. Dlatego zasada „tyle a tyle gramów na kilogram psa” nie działa i nigdy nie działała.

Teraz mnożnik — bo Twój pies nie tylko istnieje, ale też żyje:

PiesMnożnik
Dorosły, kastrowany× 1,6
Dorosły, niekastrowany× 1,8
Mało ruchu (krótkie spacery, dużo kanapy)dodatkowo × 0,8
Dużo ruchu (bieganie, sport, praca)dodatkowo × 1,3
Seniorzwykle nieco mniej niż dorosły
Szczeniak× 2 do × 3, zależnie od etapu wzrostu

Przykład, który pociągniemy do końca. Fado: kundel w typie labradora, 20 kg, pięć lat, wykastrowany, dwa porządne spacery dziennie.

660 kcal × 1,6 = ok. 1060 kcal na dobę.

Gdyby Fado był typem kanapowym: 1060 × 0,8 = ok. 850 kcal. Ten sam pies, ta sama waga, jedna piąta jedzenia mniej. Tyle właśnie nie wie tabela na worku.

Uczciwe zastrzeżenie: to punkt startowy, nie wyrok. Dwa psy o tej samej wadze i trybie życia potrafią różnić się zapotrzebowaniem o 20–30% w każdą stronę. Wzór mówi, od czego zacząć. Pies powie, czy trafiłeś.

Krok 2: ile kalorii ma Twoja karma

Odwróć worek i znajdź „energię metaboliczną” albo kcal/100 g. Czasem podana jest w kcal/kg — wtedy podziel przez dziesięć.

Orientacyjnie:

  • karma sucha: zwykle 340–420 kcal na 100 g,
  • karma mokra: zwykle 80–130 kcal na 100 g, bo w trzech czwartych składa się z wody.

Różnica między 340 a 420 wygląda niewinnie. Zaraz zobaczysz, że nie jest.

Jeśli producent kaloryczności nie podaje, co zdarza się zwłaszcza przy karmach mokrych, sprawdź ją w rankingu karm WOOFi — jest przy każdej karmie z naszej bazy.

Krok 3: dzielenie

dzienna porcja w gramach = kalorie psa ÷ kalorie w 100 g karmy × 100

Fado potrzebuje 1060 kcal. Zobacz, co się dzieje przy trzech różnych workach:

KarmaDzienna porcja Fado
340 kcal/100 gok. 310 g
380 kcal/100 gok. 280 g
420 kcal/100 gok. 250 g

Ten sam pies. Ta sama miska. Sześćdziesiąt gramów różnicy dziennie między pierwszą a trzecią karmą, czyli ponad 21 kilogramów rocznie.

Stąd dwa wnioski. Pierwszy: jeśli zmieniasz karmę i sypiesz „tyle co zawsze”, to prawie na pewno sypiesz źle. Drugi: worek o niskiej kaloryczności kończy się szybciej, więc cena za kilogram mówi niewiele. Liczy się cena za dzień karmienia.

Jeśli nie masz ochoty na potęgi o osiemnastej, kalkulator WOOFi robi wszystkie trzy kroki naraz: wpisujesz rasę, wiek, wagę, kastrację i aktywność, wybierasz karmę i dostajesz gramy na dzień. Za darmo i bez zakładania konta.

A jeśli karmisz suchą i mokrą

Wtedy dzielisz kalorie, nie miskę.

Powiedzmy, że Fado ma dostawać 70% energii z karmy suchej i 30% z mokrej:

  • sucha (380 kcal/100 g): 740 kcal, czyli ok. 195 g,
  • mokra (100 kcal/100 g): 320 kcal, czyli ok. 320 g.

Tak, mokrej wychodzi wagowo więcej, choć daje mniej niż połowę energii suchej. To nie pomyłka, to woda. I dlatego „pół miski tego, pół miski tamtego” kończy się psem albo głodnym, albo okrągłym — zależnie od tego, w którą stronę się pomyliłeś.

Smakołyki: mały druk tej umowy

1060 kcal to wszystko, co Fado zjada w ciągu doby. Nie „karma plus to, co wyprosi”.

Zasada jest prosta: smakołyki do 10% dziennej energii. U Fado to około 100 kcal, czyli na przykład plaster żółtego sera i kilka nagród na spacerze. A to, co dajesz poza miską, odejmujesz od miski.

O tym, jak szybko „jeden kawałeczek” robi się jedną trzecią dnia, pisaliśmy w tekście o najczęstszych błędach w żywieniu psów.

Ile razy dziennie

Dorosły pies: dwa posiłki. Jeden posiłek na dobę to długie godziny z pustym żołądkiem, a potem jedzenie w tempie odkurzacza.

Szczeniak: trzy–cztery posiłki, bo mały żołądek nie zmieści dziennej dawki na dwa razy.

Rasy duże i o głębokiej klatce piersiowej — dogi, owczarki, setery, wyżły. Tu podział na co najmniej dwa posiłki nie jest kwestią wygody. Jeden duży posiłek dziennie i bardzo szybkie jedzenie należą do czynników, które badania wiążą z wyższym ryzykiem rozszerzenia i skrętu żołądka. To stan nagłego zagrożenia życia. Niespokojny pies z powiększającym się brzuchem, który próbuje wymiotować i nie może, jedzie do lecznicy natychmiast, nie rano.

Szczeniak to osobna matematyka

Zapotrzebowanie szczeniaka zmienia się z miesiąca na miesiąc: na początku to nawet trzykrotność zapotrzebowania spoczynkowego, pod koniec wzrostu — dwukrotność. Porcja wyliczona w marcu jest w maju nieaktualna.

Dwie rzeczy, które warto wiedzieć:

Więcej nie znaczy lepiej. U ras dużych i olbrzymich przekarmianie w okresie wzrostu nie daje „większego psa”. Daje psa, który rośnie za szybko dla własnych stawów. Szczeniak ma być szczupły: żebra wyczuwalne pod dłonią, talia widoczna z góry.

Waż co tydzień lub dwa i przeliczaj. Kalkulator WOOFi uwzględnia etap wzrostu i przewidywaną wagę dorosłego psa danej rasy.

Sprawdzenie: pies jest ostateczną instancją

Wzór dał Ci liczbę. Teraz ją weryfikujesz.

  1. Karm wyliczoną porcją przez 2–3 tygodnie. Odmierzaj wagą kuchenną, nie kubkiem.
  2. Zważ psa przed i po. Małego na rękach, na wadze łazienkowej (Ty z psem minus Ty). Dużego u weterynarza — większość lecznic pozwala wejść na wagę bez wizyty.
  3. Zrób test żeber. Dłonie płasko na klatce piersiowej, bez naciskania. Żebra powinny być wyczuwalne od razu, pod cienką warstwą.
  4. Koryguj o 10%. Tyje — dziesięć procent mniej. Chudnie, choć nie powinien — dziesięć procent więcej. Znowu 2–3 tygodnie i znowu waga.

Po dwóch, trzech takich rundach masz porcję, której nie zna żaden producent: wyliczoną dla Twojego psa.

Jeśli pies ma nadwagę, porcję liczy się od wagi docelowej, nie obecnej. Inaczej karmisz nadwagę tak, żeby została. Przy większej redukcji albo u psa z chorobą przewlekłą plan ustala weterynarz.

Kiedy to nie jest kwestia porcji

Do weterynarza, nie do kalkulatora, jeśli:

  • pies chudnie mimo normalnej porcji albo tyje, choć nic się nie zmieniło,
  • apetyt nagle wyraźnie wzrósł albo spadł,
  • pies pije i sika dużo więcej niż zwykle,
  • je łapczywie, a mimo to traci mięśnie i kondycję,
  • to suka w ciąży lub karmiąca albo pies z chorobą nerek, trzustki, serca lub cukrzycą — tu dawkowanie ustala lekarz.

Choroby tarczycy i nadnerczy, cukrzyca i pasożyty potrafią wyglądać jak „problem z porcją”. Żaden wzór ich nie wyłapie.

„Ale on jest ciągle głodny”

Wracamy do 17:52 i tego spojrzenia.

Trzeba to powiedzieć wprost: apetyt psa nie jest miarą jego potrzeb. Pies pochodzi od zwierzęcia, które jadło wtedy, kiedy coś upolowało, i nie wiedziało, kiedy trafi się następna okazja. Strategia „zjedz wszystko, natychmiast, i sprawdź, czy nie ma więcej” była przez tysiące lat po prostu rozsądna. Twój pies nadal ją stosuje. Nie wie, że mieszka trzy metry od szafki z dwunastokilowym workiem.

U niektórych psów dochodzi do tego genetyka. Mniej więcej co czwarty labrador nosi wariant genu POMC, przy którym pies silniej odczuwa głód i mocniej interesuje się jedzeniem. Jeśli masz labradora i podejrzenie, że w poprzednim wcieleniu był odkurzaczem, to możliwe, że nie jest to charakter, tylko DNA.

I teraz ta trudniejsza część. To spojrzenie działa, bo trafia w czułe miejsce: jedzenie jest najprostszym sposobem, żeby powiedzieć psu „kocham cię”. Dosypać garść to sekunda i natychmiastowa radość po obu stronach miski.

Tyle że rachunek za tę garść przychodzi później. W wieloletnim badaniu labradorów psy karmione o jedną czwartą skromniej niż ich rodzeństwo z tych samych miotów żyły prawie dwa lata dłużej — mediana 13 lat zamiast nieco ponad 11 — i później zaczynały chorować na stawy.

Dwa lata. Spacerów, powitań w drzwiach, spania w nogach łóżka.

Więc kiedy następnym razem pies skończy jeść i spojrzy na Ciebie z wyrzutem, spróbuj przeczytać to spojrzenie inaczej. Bardzo często nie znaczy ono „daj więcej”. Znaczy „zrób coś ze mną”. Piłka, pięć minut szukania po mieszkaniu kilku granulek odliczonych z dziennej porcji, drapanie za uchem. Zero dodatkowych kalorii, a załatwia to, o co naprawdę chodziło.

A jeśli chcesz, żeby kolacja trwała dłużej niż czterdzieści sekund: miska spowalniająca albo mata węchowa robią z tej samej porcji dziesięciominutowe zajęcie.

Co zrobić dziś wieczorem

  1. Znajdź na worku kcal/100 g. Zapisz.
  2. Policz zapotrzebowanie psa — z tabeli wyżej albo kalkulatorem.
  3. Odważ na wadze kuchennej to, co sypiesz „zawsze”. Porównaj z wynikiem.
  4. Wpisz w kalendarz ważenie psa za trzy tygodnie.

Jeśli punkt trzeci Cię zaskoczy — witaj w klubie. Należy do niego większość opiekunów.

A jutro o 17:52 Twój pies i tak usiądzie przy misce z miną sieroty. Nic na to nie poradzisz. Ale będziesz wiedzieć, że w misce jest dokładnie tyle, ile trzeba, żeby siadał tam jeszcze przez wiele lat.


Ten tekst nie zastępuje konsultacji weterynaryjnej. Dotyczy zdrowych psów; przy chorobie, ciąży i dużej redukcji wagi dawkowanie ustala lekarz.

WOOFi jest darmowy: kalkulator porcji, ranking karm oceniany po składzie i przypomnienia o kończącej się karmie. Policz porcję dla swojego psa — bez zakładania konta.